Skip to content

Wrzesień

Uwielbiam, kocham, przepadam za  jesienią! To moja ulubiona pora roku. A wrzesień jest miesiącem, kiedy natura wariuje i zaczyna jak szalona bawić się kolorami. Podoba mi się to, że mogę chodzić w mięciutkich swetrach, dni są krótsze i skąpane w blasku świec. Jesienią uzupełniam zapas owocowych herbat, pachnących świeczek a biblioteczka pęka w szwach. :)

Do tego dochodzą moje urodziny, ale ja za nimi raczej nie wariuje. Dostawanie prezentów, masa miłych słów zawsze mnie krępuje i chcę, żeby to jak najszybciej się skończyło. Nie ma nic lepszego niż cudownie powitanie w dniu urodzin, moje koleżanki z pracy zadbały o to! To był bardzo miły Poniedziałek:

WP_20140905_14_38_43_Pro

Karteczka czekała na mojej klawiaturze (musiały ją podłożyć jeszcze przed weekendem) :)

32

  1. Nasz kot sypia w coraz dziwniejszych miejscach.
  2. A propos urodzin: dostałam w tym miesiącu piękne prezenty. Książkę o  minimalizmie..
  3. …książkę o fotografii  i zestaw pędzli do makijażu.
  4. Czekoladka z logo Sabriny Pilewicz, jako podziękowanie od siostry za jej piękny prezent :) Możecie się domyślać co to było.

3

  1. Piękny wazonik z H&M home – na szczęście oparłam się pokusie. Kolejny plus dla mnie!
  2. Deszczowe wieczory, ciepły domek, książka i blask świec. Cudownie!
  3. Chciałabym, żeby wszyscy żyli tak jak nasz pies z kotem :) One nawet razem śpią.

 

We wrześniu czekał mnie już ostatni ślub w tym roku. W przyszłym mam aż trzy – w tym najważniejszy: ślub mojej siostry. Ale wracając do tematu – panieński zorganizowaliśmy w jednym z krakowskich klubów. Był to dopiero przedsmak świetnej zabawy.

WP_20140907_00_42_43_Pro 31

  1. Mam to szczęście, że mój fryzjer jest moim przyjacielem, nie zmieniam go od ponad siedmiu lat. Beata najpierw była moją fryzjerką, potem przyjaciółką. Teraz potrafi z moich zawiłych opisów wymarzonej fryzury stworzyć to, o co mi chodzi:  (wiesz: tu natapirować, spiąć na bok i żeby było gładko, ale też na bok…) W tym roku w czerwcu, miałam przyjemność być gościem na jej ślubie.
  2. Młoda Para. I Przepiękna sukienka z Anny Kary.
  3. Przystawka.
  4. Zgadnijcie kto złapał bukiet? Nie wiem jak to się stało, ale się udało :) Na 19 ślubów w moim życiu bukiet złapałam na 3 :)

Kiedy już weselne emocje opadły, mogłam wybrać się z mamą na grzyby. Odwlekałam to w nieskończoność, ale w końcu nadszedł dzień, w którym zabrakło mi wymówek. Niestety, był to najbrzydszy, najzimniejszy i najbardziej deszczowy dzień września…

WP_20140926_10_45_34_Pro 33

  1. Coś tam jednak udało nam się znaleźć…
  2. Moja mama wróży wielki wysyp grzybów w tym tygodniu, wiec pewnie znów się wybierzemy.
  3. Odwiedziłam w końcu moja koleżankę u której pojawił się nowy członek rodziny. Z radością więc powitałam na świecie maleńką Zosię :)
  4. Moja siostra pożyczyła mi na parę dni swój zestaw Yankee Candle. Piękne zapachy i  jakie trwałe! Jestem pod wrażeniem. Niestety w moim małym mieszkanku zapach jest zbyt intensywny, czasami wręcz duszący. I dogódź tu biedny producencie konsumentom- pachnie źle, nie pachnie -też źle :)

 

A jak minął wam ten miesiąc? Jakieś śluby? Grzybobranie?

Pozdrawiam Natalia

Bloglovin Instagram Facebook