Skip to content

Ułamki stycznia: Marie Forleo, rytuał Osoji i futrzany szalik

Witam, witam! Po krótkiej przewie wracam z ułamkami miesiąca. Grudniowych inspiracji niestety zabrakło, bo nie czułam się niczym zainspirowana. Odpoczywałam psychicznie koncentrując się na corocznym oczyszczaniu swojej przestrzeni i przygotowywaniu noworocznych postanowień.

Ułamki stycznia

Kasia znów ruszyła z wyzwaniem 12 niecodziennych rzeczy, więc zachęcam Was do jego podjęcia! Mój 2016 był dzięki niemu dużo ciekawszy, mam nadzieje że i u Was się sprawdzi. Oczywiste jest, że i w tym roku również przyłączyłam się do uczestników tego wyzwania :)

YouTube: Marie Forleo

Początek roku jest moim ulubionym okresem na YouTube. Sieć zalewają filmiki i wpisy o tym jak spełnić swoje noworoczne postanowienia, co było hitem 2016, jakie marzenia udało nam się spełnić, jakie plany mamy na 2017. To taki szybki bilans, co dla kogo jest najważniejsze. Wiecie, jeśli ktoś mówi, że jego największym osiągnięciem było kupienie torebki Chanel… hmmm… powiedzmy, że raczej nie znajdzie się na mojej liście za subskrybowanych kanałów.

Film Marie był jednym z proponowanych przez YouTube na mojej stronie głównej, włączyłam raczej z braku innych opcji, niż z chęci zmiany swojego życia 😉 Wiecie, pomiędzy sprzątaniem jednego pokoju, a drugiego, kiedy chcecie sprawić, by to zadanie było nieco ciekawsze niż jest w rzeczywistości.  A wiec sprzątam sobie wytrwale, zasłuchana tak na 90 procent, kiedy nagle w filmiku pada jedno super stwierdzenie: „Mówimy ”tak” zbyt wielu rzeczą, dlatego jesteśmy przeciążeni”. Halo! To zdecydowanie o mnie! W pracy podejmuję się zbyt wielu zadań, przez co jestem zestresowana i nie cieszą mnie już rzeczy, które kiedyś sprawiały mi radość. 

Teraz jest dużo lepiej, bo zdanie „I will get back to you” stało się moim mottem 2017. Już przestałam spontanicznie, bez zastanowienia zgadzać się na wszystko. Muszę przemyśleć każde swoje „Tak”, zanim się czegoś podejmę. To była moja największa bolączka: zgłaszanie się do wszystkiego i zgadzanie się na wszystko.

Kanał Marie jest teraz jednym z moich ulubionych, zaprasza do siebie naprawdę świetnych, inspirujących ludzi. I to takich, którzy w Polsce są raczej mało znani. Tym, którzy szukają inspiracji – serdecznie polecam!

Powiem jeszcze jedno: chciałabym tak wyglądać w wieku 41 lat! :) 

Dom: Rytuał Osoji

Rytuał Osoji (wielkie porządki) to japońska tradycja polegająca na na gruntownym wysprzątaniu swojego domu, po to by w Nowy Rok wejść bez zbędnego balastu. W moim przypadku był to zawsze okres po Świętach Bożego Narodzenia. Uwielbiam kiedy w Sylwestra siedzę sobie w moim pokoju, z tym wspaniałym uczuciem, że mam wszystko, a w dodatku to „wszystko” jest idealnie poukładane. Pozbywam się niepotrzebnych przedmiotów, wystawiam kilka rzeczy na Allegro, kilka oddaję. W telefonie mam sporządzoną listę rzeczy, które należy kupić. I nie mówię tu o ubraniach, ale o naczyniach, chemii czy zwykłych zakupach spożywczych. 

I taka poukładana wchodzę w Nowy Rok. Tak było dotychczas, bo w tym roku wielkie sprzątnie było w Styczniu. I choć data w kalendarzu inna, to wspaniałe uczucie takie samo. Wiec jeśli jakoś ci tak ciasno w domu, albo zwyczajnie masz kilka wolnych godzin, zaplanuj wielkie porządki, a potem podwiń rękawy i do roboty. Satysfakcja gwarantowana! :) 

Akcesoria: Futrzany szalik

Grudzień to czas podarunków, tych chcianych i niechcianych. Czasami możemy dostać coś o czym nigdy nie myśleliśmy, bo co zachwycającego może być w futrzanym szaliku? Powiem wam! Jest niesamowicie ciepły i przyjemny. Kiedy temperatury spadły do -12 stopni, okazał się moim najlepszym przyjacielem. W dodatku wszyscy się nim zachwycają, a to przecież zwykły szalik. W styczniu nosiłam go codziennie i całkowicie wyparł wszystkie inne szale, które mam w szafie. Mój ulubieniec. Koniec i kropka :) 

gate wear fake fur scarf

Czekam na Wasze podsumowania i zachwyty nad styczniowymi odkryciami :) 

Wspaniałego dnia!

Natalia
Bloglovin Instagram Facebook




Zapisz