Skip to content

Ułamki sierpnia: koncerty, „pierwsze razy” i zemsta Kate Winslet

Ten miesiąc upłynął mi koncertowo. Dosłownie! Zrobiłam coś, co długo planowałam, czyli odwiedziłam Wrocław i cieszyłam się muzyką orkiestry Męskie Granie, ale też całkiem spontanicznie wybrałam się na inny, nieco bardziej emocjonujący koncert- MUSE na Live Festival w Krakowe.

Ułamki sierpnia

Wydarzenie: Wizyta we Wrocławiu i koncert Męskie Granie

W tym miesiącu były aż dwa. Zacznijmy od koncertu Męskiego Grania we Wrocławiu. Pierwszy raz w życiu uczestniczyłam w wydarzeniu, które składało się głownie z polskich gwiazd. Fajnie było sobie poskakać, pośpiewać w rytm piosenek, które zna się z czasów studenckich. Najlepszą częścią był zdecydowanie koncert Dawida Podsiadło – to prawdziwy artysta, który ma świetny kontakt z publicznością. Mam nadzieję, że w tym roku da mi się wybrać na jego koncert raz jeszcze. Poza tym, we Wrocławiu odwiedziłam kilka ciekawych miejsc z moją koleżanką, która zadbała o najmniejszy detal mojego wyjazdu. Ona zawsze wymyśli coś ciekawego, co dosłownie de klasyfikuje każdą poprzednią wizytę. Tym razem był to escape room, czyli bardzo popularne ostatnio zamknięte pokoje pełne zagadek. Nam niestety nie udało się wydostać na czas, ale na swoją obronę powiem tylko tyle, że nasi towarzysze potwierdzili, że był to najtrudniejszy escape room w jakim dotychczas byli. Jeśli macie takie miejsce w swoim mieście to zabierzcie znajomych i ruszajcie! Nie wahajcie się ani chwili. Myślę też, że to świetny pomysł na integrację z nowo poznanymi osobami np. ludźmi z pracy, nowymi kolegami z uczelni. Polecam sprawdzić Grupona, bo tam można znaleźć zniżki na tego typu obiekty.

WROCLAW MESKIE GRANIE (2)
Rewelacyjny Dawid

WROCLAW MESKIE GRANIE (3)

WROCLAW MESKIE GRANIE (1)

 

Wydarzenie: MUSE na Live Festival

Kolejnym wydarzeniem był koncert mojego ukochanego Muse w Krakowie. Kocham ten zespól miłością szczera i prawdziwą. W ubiegłym roku, jak może pamiętacie, byłam na ich koncercie w Warszawie. Choć był to okres mojego bezrobocia, beznadziei i przygnębienia to zobaczenie swoich idoli na żywo dodało mi skrzydeł. Gdzieś tam wiedziałam, że wszystko się ułoży.

MUSE Live Festival (4)
Czułam, że ich kolejny koncert będzie absolutnie wyjątkowy! Choć bilety kupiłam w ostatniej chwili, choć padało, choć była to najbrzydsza niedziela tych wakacji, to chciałam tam być. Nie dość, że grali swój ostatni koncert na trasie promującej „Drones”, to jeszcze ich ostatni koncert który grali w Krakowie, był dokładnie 6 lat temu: 21 sierpnia 2010 roku. Po 6 latach wrócili w to samo miejsce i zagrali koncert dokładnie… 21 sierpnia 2016 roku…Wooooooow!

Gdy podeszłam pod scenę, o godnie 20:15, czyli 15 minut przed koncertem, zobaczyłam tylko garstkę ludzi. Mając w pamięci tłumy z ich poprzednich koncertów, nie mogłam wprost uwierzyć, że jest tak pusto!  Czy to na pewno jest scena główna, na której za 15 minut wystąpią bogowie rocka??? Nie do wiary! Ale wiecie co? Tym lepiej dla mnie! Kiedy szlam w kierunku tej niewielkiej grupki fanów powstrzymywałam siebie, żeby tylko nie biegnąć jak szalona. Stałam tak blisko sceny, że widziałam ich każdy uśmiech, gest i grymas. Nie sadziłam, ze kiedykolwiek uda mi się pobić mój rekord z Warszawy, aż do tej pory. Od teraz na koncerty będę chodzi tylko w rzęsistym deszczu!

MUSE Live Festival (2)

MUSE Live Festival (2)

MUSE Live Festival (1)

MUSE Live Festival (6)

MUSE Live Festival (4)

MUSE Live Festival (5)

Film: Projektantka (The Dressmaker)

Dobrze, wracamy do rzeczywistości. A ją uprzyjemniłam sobie filmami, które namiętnie oglądałam w tym miesiącu. Zdecydowanie najbardziej godnym zapamiętania jest „Projektantka” z  Kate Winslet. To historia kobiety, która po latach powraca do rodzinnego miasteczka, uzbrojona w maszynę do szycia chce rozprawić się z przeszłością. Potem dostrzega, że najlepszym rozwiązaniem nie będzie próba przypodobania się dawnym oprawcom, ale zemsta.

Są takie filmy, które zachwycają od pierwszego kadru. Do tej pory nie mogłam zrozumieć za co jest nagradzamy autor najlepszych zdjęć do filmu, po obejrzeniu „Projektantki” wszystko stało się jasne. Flm jest dynamiczny, piękny i trochę smutny. Serdecznie Wam go polecam!

Jak zwykle czekam na Wasze perełki sierpnia. Może polecicie nam jakiś fajny film, który będzie moim ułamkiem września?

Wspaniałego dnia!

Natalia
Bloglovin Instagram Facebook




Zapisz

  • Męskiego grania to ja zazdroszczę:p

    • Bogusiu, ja też zazdrościłam w zeszłym roku, dlatego w tym zdecydowałam sprawdzić co to za impreza. Było naprawde rewelacyjnie! Na pewno wybierzemy sie jeszcze w przyszłym roku, obyś ty też znalazła za rok czas na Męskie Granie! :)

      • Mi w tym roku terminy nie odpowiadały, gdyby jeszcze koncerty się zaczynały później to bym dała rade, a tak to niestety:/

        • Zrozumiałe, zawsze lepiej jest na spokojnie pocieszyc sie innymi koncertami, niz na wariackich papierach jechać tylko na jedne. Ja tak kiedys zrobiłam i obiecałam sobie, nigdy wiecej- zanim zszedł ze mnie stres minęło dobrych kilka minut :)

          • Ja rzadko chodzę na koncerty, chociaż Opener festival jest w mieście w którym mieszkam, ale tam jest tego za dużo w jednym czasie i drogo. Ale mam nadzieję, że w przyszłym roku będę na Męskim Graniu:)

  • smutno mi strasznie, że nie było mnie na Muse :(

    • Karolinka! Jeszcze dwa lata i bedzie kolejna plyta i kolejna trasa! :)

      • Jak dla mnie nie musi być nowej płyty! 😀 Niech przyjadą, najlepiej niech Bastille robi support, jak na Orange <3 :)

  • Też miałam okazję być na koncercie Dawida Podsiadło i podzielam Twoje zdanie, jest rewelacyjny na scenie. Zazdroszczę tak koncertowego miesiąca :) „Projektantkę” widziałam niedawno i też mi się film podobał, ale przyznam, że oglądając miałam mieszane uczucia 😉