Skip to content

Ułamki listopada: przygotowania do podróży

Wracam do kraju za dwa tygodnie, ale jeszcze przed moją podróżą naskrobałam dla Was inspiracje listopada. Nie ma tego wiele, w tym miesiącu byłam naprawdę monotematyczna. Przygotowywałam się do wyjazdu i gdybym mogła, wrzuciłabym wam przynajmniej 20 filmów opisujących południowo-wschodnią Azję i drugie tyle artykułów na ten temat.

Ułamki listopada

W tym miesiącu nawet smaki były azjatyckie! W ramach mojej akcji 12 niecodziennych rzeczy wybrałam się ze znajomymi na suszi:

Filmy: Wszystkie filmy na YouTube dotyczące Tajlandii

Przed moją wyprawą do Azji wpadłam w istny szał oglądania! YouTube to cudowne narzędzie! Ma tą wspaniałą funkcję, która pozwala na sortowanie klipów ze względu na datę przesłania. Tak więc po śmierci Króla i ogłoszeniu rocznej (!) żałoby dowiedziałam się, że wcale nie jest tak źle, jak opisują to media. Imprezy dalej się odbywają, a kraj wcale nie stoi w miejscu! 😉 Wiem też  w jakiej formie zabrać pieniądze do Tajlandii, czego nie robić i jak uniknąć oszustów. Nawet informacja, co noszą ludzie o tej porze roku była na wagę złota. Nie wspomnę już o ciekawych miejscach, które odwiedziłam razem z dronami czy kamerkami GoPro 😉

A emocje rosną:)

Kosmetyk: Mineralny podkład matujący

Od ponad roku stosuję podkład do zadań specjalnych: Double Wear od Estee Lauder. W zależności od pory roku i potrzeb mojej cery, używam klasycznej wersji lub light. To świetny produkt i oba rodzaje sprawdzają się u mnie perfekcyjnie. Nie mam im nic do zarzucenia, a w każdym razie nie tak wiele, jak innym podkładom, których używałam. Ostatnio, dzięki możliwości pracy z domu, w ogóle się nie maluje. Najzwyczajniej w świecie jest mi żal nakładać tak drogi podkład, tylko na wyjście do sklepu. W dodatku jego demakijaż zajmuje sporo czasu.

Dzięki opinii mojej siostry i próbce od koleżanki, zdecydowałam się na kupno podkładu mineralnego z Annabelle Minerals.  Na początku byłam strasznie podirytowana tym, że był dosłownie wszędzie. Na moich ubraniach, na meblach i w nosie… Dopiero niedawno nabrałam wprawy w aplikacji i odkryłam jego zalety. Nakłada się go szybko i daje piękny efekt matowej buzi. Stan cery również się nieco poprawił, choć może jest to związane z mniejszym spożyciem cukru.

Przy tłustej cerze nie  stosowałabym go na specjalne okazje. Choć delikatnie kryje niedoskonałości, to buzia błyszczy się już po kilku godzinach. Jeśli natomiast szukacie lekkiego, weekendowego podkładu – ten produkt jest dla was.

Annabelle Minerals podklad

Strona internetowa: Forvo

W październiku wróciłam do szkoły. No, może nie dosłownie, ale zaczęłam znów uczyć się języka niemieckiego. O dziwo, motywacji mam więcej niż w szkolnych latach, kiedy to byłam przekonana, że ten język do niczego w życiu mi się nie przyda. Jakże srogo się myliłam! Po ponad dekadzie od skończenia liceum nie dość, że używam tego języka na co dzień w pracy, to jeszcze mam przyjaciółkę Niemkę. I choćby dla niej, chciałabym nauczyć się paru słów w tym języku.

Jaki niemiecki jest, każdy wie. Wyrazy składające się z kilku słów, nowe literki, łamańce językowe… Czasami na kursie lektor mówi tak szybko, że nie sposób jest zanotować wymowy danego słowa. Z pomocą przyszedł mi Forvo, czyli internetowy słownik wymów. Wpisując dane słowo możemy odsłuchać nie tylko jego wymowy, ale także całych sentencji w których występuje.

W Forvo znajdziemy wszystkie języki świata (chiński!) oraz nazwy własne i skróty. Super przydatna rzecz!

Forvo

Mam nadzieję, że znajdziecie chwilkę czasu, żeby podzielić się z nami Waszymi sposobami na motywację jesienią! Na wszystkie komentarze postaram się odpowiedzieć zaraz po powrocie! :)

Wspaniałego dnia!

Natalia
Bloglovin Instagram Facebook




Zapisz

  • Nauka języka to moja największa bolączka. Bo cały czas chcę, ale zawsze coś mi stoi na przeszkodzie – przede wszystkim braki w czasie i w motywacji… Ale zmotywowałaś mnie i jeszcze dzisiaj zrobię jakieś ćwiczenia gramatyczne z angielskiego :)
    Ja właśnie zastanawiam się nad zakupem tego podkładu „Double wear” na swój ślub. Mam trochę do zakrycia, moja cera jest raczej tłusta/mieszana z niedoskonałościami. I chyba się skuszę na wiosnę, żeby jeszcze trochę go potestować zanim nałożę go na tak ważny dla mnie dzień.

    Jeszcze tylko krótkie pytanko – czy Ty naprawdę weszłaś z gołymi stopami w butkach do strumyka zimnej wody w listopadzie?! Brrrrr….. 😀

    • Hej Kasiu! Miło czytac, ze poczułaś sie zmotywowana. Myślałaś może o lekcjach do odsłuchania? Ja w autobusie czasami puszczam filmik z you tube o jakimś czasie z angielskiego. Czasami robie sobie tez playlisty na youtube :) I tak, naprawdę weszłam do strumyka, ale to byl ciepły dzień. Minusowych temperatur brak :)

      Podkładu używam coraz zadziej, niestety po powrocie z Tajlandii moja skora ma swoj „gorszy” czas. Prawdę mówiąc jest naprawdę źle. Tez mam skore mieszana dlatego wiem z czym się zmagasz. Dla mnie to najlepszy podkład, a najważniejsze jest to ze ma niski filtr, wiec przy robieniu zdjęć z fleszem nie będziesz miec białej maski. To jest super ważne, zwłaszcza na slubie! Jesli masz jakieś pytania odosnie podkładu – pisz śmiało. To będzie zaszczyt pomoc ci wybrać coś, co będziesz miała na sobie w tak ważnym dniu! Uściski Natalia :)