Skip to content

Ułamki Kwietnia

Witajcie Kochani!  Każdego miesiąca odkrywamy coś niezwykłego, coś inspirującego, co nas zastanawia, lub po prostu cieszy oko :) Dziś podzielę się z wami moimi ułamkami kwietnia, czyli kilkoma rzeczami, które sprawiły, że ubiegły miesiąc był lepszy.

Zapraszam was na nową, blogową serię.

kwiecien (1)

Zapach

Ubiegłego roku, na święta Bożego Narodzenia dostałam od taty perfumy Diora. J’adore to zapach wokół którego chodziłam latami, nigdy jednak nie przyszło mi na myśl, żeby kupić je sobie ot tak, bez zastanowienia. Cena była, i nadal jest zaporowa. Tata spełnił, całkiem nieplanowanie, moje małe zapachowe marzenie. Niestety, żal było mi ich każdej kropli. Tak długo o nich marzyłam, że żadna chwila nie była odpowiednio dobra, odpowiednio wyjątkowa, aby ich w końcu użyć. W kwietniu postanowiłam zacząć się nimi cieszyć, a nie tylko na nie patrzeć.

Kwiecień pachniał J’adore :)

kwiecien (2)

Wydarzenie

Kwietniowym wydarzeniem była zdecydowanie wystawa w krakowskim Muzeum Narodowym: „Modna i już! Moda w PRL”. Z tego co wiem, powędrowała teraz do Wrocławia, a więc mieszkanki tego miasta mogą się nią cieszyć w pełni :) Pierwotnie miałam odwiedzić ją z koleżankami, one jednak w ostatniej chwili odwołały nasze spotkanie. Cały tydzień zbierałam się w sobie, żeby iść na nią sama. Wymagało to ode mnie wyjścia ze swojej strefy komfortu, małej walki samej z sobą, bo jakby nie patrzeć, nie chodzę na takie wydarzenia za często… A pójście samej, było dodatkowym czynnikiem stresogennym.

W końcu poszłam, ostatniego dnia wystawy, siedemnastego kwietnia. Jak się potem okazało, tego samego dnia oglądała ją Kasia z Droga do minimalizmu. Notabene, to w ramach akcji zorganizowanej przez nią w ogóle zmobilizowałam się do poszukania tego typu wydarzenia w moim mieście. Wystawa była moją niecodzienną rzeczą kwietnia.

kwiecien (3)kwiecien (4)

Kanał na You Tube

Każdego dni rano, kiedy szykuję się do pracy, puszczam w tle You Tube. Czasami są to jakieś wykłady na TEDzie, audycja Dave’a Ramsey’a, haule (guilty pleasure 😉 ), a ostatnio męczę filmy Talaat i Tai. Ta urocza para prowadzi kanał His And Her Money. Jeżeli interesuje was tematyka zarządzania finansami, odgruzowywania przestrzeni czy oszczędzania powinniście do nich zajrzeć.

Plus za logo, dla mnie bezbłędne.

kwiecien (8)

Nowy członek rodziny

Nie wiem jak u was, ale nasze zwierzęta są niczym innym jak członkami rodziny. Marzec był dla nas bardzo ciężki, w przykrych okolicznościach straciliśmy naszego pieska. Na telefonie mam mnóstwo zdjęć ze spacerów z Kropką, masę wspomnień… i dalej boli mnie serce, kiedy pomyślę jak bardzo cierpiała przed śmiercią. Mam tylko nadzieję, że zastrzyk przeciwbólowy uśmierzył trochę jej ból.

kwiecien (6)

Najbardziej przeżyła to moja mam, bo pies był jej najlepszym przyjacielem. Był najmądrzejszym, najbardziej wiernym towarzyszem jakiego miała. Kot próbował zająć jego miejsce, ale bez sukcesów. :) Jak wiadomo, chodzi głównie swoimi ścieżkami. Dlatego zaczęliśmy szukać kolejnego psa, bo nie ma jesieni bez spacerów po grzyby razem z pieskiem u boku. Nasz nowy domownik wabi się Kruszyna i na razie poznaje swój nowy dom. Czują się coraz lepiej, przybiera na wadze i psoci na potęgę :)

kwiecien (5)

Powoli zaczynam zbierać małe fragmenty maja, wy tymczasem dajcie znać, co was inspirowało w ubiegłym miesiącu! :)

Wspaniałego dnia!

Natalia
Bloglovin Instagram Facebook




  • Bardzo fajny pomysl na posty.
    Wspolczuje z powodu pieska. Dla mnie moj pies tez byl jak czlonek rodziny.
    Szkoda, ze o wystawie przeczytalam dopiero teraz. W ubiegly weekend bylam bowiem we Wroclawiu.
    Pozdrawiam

    • Dziękuje za dobre slowo. Co do wystawy, mysle, ze będzie jeszcze sporo podróżować po kraju, wystarczy jedynie śledzić plakaty w swoim mieście :)

      • Niestety do mnie nie dotrze, a szkoda. Poogladalam sobie przynajmniej zdjecia z oficjalnej strony wystawy.

  • Wiem, jak bardzo boli strata ukochanego pieska. Mam nadzieję, że nowy członek rodziny przyniesie Wam wiele radości! :)

    • Już jest lepiej, ale mama nieustannie porównuje oba pieski. To chyba nieuniknione :)

      • Haha wierzę, że mały ma własną osobowość i wkrótce również podbije serce Twojej mamy! :)

  • Koniecznie muszę sprawdzić ten youtubowy kanał :) Totalnie moja ulubiona tematyka <3

    • Moja też, jestem pewna, ze ty sama masz sporo kanalów o tematyce finansowej, którymi mogłabyś sie podzielić. Mysle, ze to chyba dobry pomysł na wpis na Twoim blogu :) chętnie sama sprawdziłabym, co oglądają inni :)

      • Youtubowe kanały to zupełnie nie moja bajka (z wyjątkiem filmików z jogą :P). To pierwszy kanał o takiej tematyce, który widziałam :) Masz rację, muszę się przyjrzeć tematowi, bo może do niektórych filmy trafiają bardziej niż słowo pisane.

  • Przykro mi z powodu pieska. Chociaż to maleństwo, jak się na niego patrzy na zdjęciach, to potrafi skradać serca :) Niestety przegapiłam w Krakowie wystawę o modzie z PRL. Ale widziałam tyle jej zdjęć i filmików w internecie, że chociaż nie jestem jakoś szczególnie zainteresowana modą, to chyba wybiorę się na nią specjalnie do Wrocławia. Dobrze, że zaczęłaś używać częściej J’adore. Najgorzej jak jakiś zapach stoi na półce, bo używamy go tylko na specjalne okazje i tak naprawdę nie możemy się nim nacieszyć.

    • Wystawa bedzie jeszcze podróżować po Polsce, wiec myślę że może zawita do Twojego miasta :)

  • Uwielbiam J’adore! Sprezentowała mi go kiedyś siostra i od tamtej pory jestem zakochana :) Gratulacje z okazji pieska :) Wiem, co to znaczy stracić czworonoga i uważam, że taką pustkę może wypełnić tylko inne zwierzątko. Fajny pomysł na wpisy, będę śledzić, czekam na maj!