Skip to content

Szał zakupów

Po dwóch miesiącach skrajnego oszczędzania nadszedł dzień rozpusty. Kiedy wreszcie dostałam pracę, w końcu mogłam bez wyrzutów kupić, co tylko chciałam. Myślałam głównie o zakupach w spożywczaku, ale czemu by nie nagrodzić się za to, jak dobrze szło mi oszczędzanie? Zaskórniaki zostały uszczuplone w minimalnym stopniu, powiedziałabym wręcz, że wcale. Na koncie zostało jeszcze trochę na bieżące wydatki, więc czemu nie?

bobbi brown

Kupiłam sobie cień do powiek, horrendalnie drogi, ale też piekielnie dobry. Maseczkę do twarzy, która wśród moich koleżanek jest wręcz legendą i podkład, taki którego nigdy już więcej nie kupię w pełnej cenie.

A potem był pierwszy dzień w nowej pracy, jeden stresujący dzień gonił drugi… I pomyślałam, że poczuję się pewniej jeśli kupie sobie nową bluzkę, umilę sobie dzień, jeśli spędzę go w nowych butach, będę miała więcej odwagi kiedy wyprostowana będę szła w swoim nowym żakiecie.

Wracałam pragnieniami do korzeni: wydawania.

Chciałam wejść do pierwszej lepszej galerii handlowej, bez myślenia, bez czytania składu, kupić wszystko, co wpadnie mi w ręce. Tyle, że okazało się, że nie miałam czasu… A pod koniec dnia nie miałam też ochoty. Kiedy w końcu zmobilizowałam się, pomyślałam: „Tak! To jest TEN dzień kiedy zaszaleję!”, okazało się, że nie ma czego kupić.

Tak, wyszłam z pustymi rękami!

Nie tak łatwo było kupić ładny żakiet, ciężko było znaleźć idealną bluzkę, a kupienie fajnych butów było niemożliwe.

I tak sobie myślę, coś jednak zostaje w człowieku z tego całego minimalizmu. Nawet kiedy wpadnie w szał zakupów :)

Buziaki
Natalia

P.s. Energię zaoszczędzoną na zakupach włożyłam w znalezienie idealnego zegarka i płaszcza na jesień. Czyli tylko tego, czego naprawdę potrzebuję : )

Bloglovin Instagram Facebook




  • Ola

    skąd ja to znam. Szukam sukienki idealnej, po paru godzinach szukania, przymierzania postanawiam nie patrzeć na cenę jak znajde TĘ jedyną i co? wracam z pustymi rękoma i w głowie mam tylko: przecież lepsze mam w szafie :)

    • Temat rzeka! Doskonale Cie rozumiem :) O sukienkach mogłabym pisać godzinami. Ciężko jest kupić coś fajnego fasonu, z dobrego materiału i jeszcze żeby nie było za krotko 😉

  • ja osttanio kupilam tez podobny podklad:) jaka radocha jest;)

    • Ten niestety okazał sie tragiczny! Sprzedałam go na Allegro dość szybko. Żałowałam, ze nie kuplami klasycznego DW i dałam namówić sie na Maximum Cover :/

      • no to faktycznie, w tych przypadkach warto wziac probke ale nie zawsze chca dać albo nie maja testerow

  • Anonim

    super że wróciłaś, lubię czytać Twojego bloga

    • Dziękuję! To strasznie miłe, super jest czytać takie komentarze :)

  • Fajnie uslyszec co nowego u Ciebie. Musze sie jednak przyznac, ze tytul postu na poczatku mnie przerazil ha,ha… tak dzielnie swoja budzetem zarzadasz, a tu nagle szal;) Wodze, ze jednak zmiana myslenia daje swoje rezultaty i nadal rozsadnie podchodzisz do zakupow.
    Pozdrawiam serdecznie

    P.S.
    Zajrazal do Ciebie na Instagram i zauwazylam, ze niedawno mials urodziny. Zatem spoznione, ale szczere zyczenia. Wszystkiego naj, naj….

    • Dziekuję pięknie! Kolejne urodziny za mną! Teraz na tapecie ślub siostry! Ja widzę, ze ty tez wróciłaś i to z kilkoma fajnymi rysunkami :)

      • Ciesze sie, ze rysunki sie podobaja. Nieco ostatnio sie obijalam rysunkowo, ale szczerze powiedziawszy brakowalo mi tego.
        Zycze udanego slubu dla Twojej siostry:)

  • simplifepl

    ja płaszcza wciąż szukam :)

    • Tez szukałam chyba dwa sezony. W koncu znalazłam i straszne sie z tego ciesze :) Tez ci tego życzę :)

  • Przewrotnie z tym „szałem zakupów” . Już się zaczęłam o Ciebie martwić 😉 Ja ostatnio jak wchodzę do centrum handlowego i wiem, że czegoś potrzebuję i nawet już to znajdę, mam wyrzuty sumienia, czy aby na pewno to kupić. Zboczenie blogowe 😉

    • A wiesz, ze miałam podobnie? Teraz to już za mną bo przestałam sobie ciagle wszystkiego odmawiać. Zmienił sie po prostu mój sposób myślenia, zakupy juz nie są celem samym w sobie, dlatego kupuje teraz rzeczy bez większego wyrzutu :)

  • Ten peeling enzymatyczny jest królem!

    • Oj tak, jest zdecydowanie wart swojej ceny!

  • Anonim

    hej gdzie się podziewasz – czekamy na kolejne posty :)

  • Pingback: 10 najpopularniejszych wpisów w 2015 | Minimalnat()