Skip to content

Grudzień

Nie lubię Grudnia. Nie przepadam za tym, że cały miesiąc nie jest normalny, monotonny. Musimy gonić za prezentami razem z tłumem ludzi. W pracy nic nie da się załatwić, bo wszyscy maja wolne w rezultacie czego dwa (lub nawet trzy) razy więcej czasu zajmuje mi załatwienie najprostszej rzeczy.
OK… Ale są święta, piękne zachody słońca i masa podarków. Hmmm… chyba grudzień nie jest tak zły, jak mi się wydawało

1. W ostatni miesiąc roku weszłam żwawo z nogą w gipsie. Unieruchomiona spędziłam dwa tygodnie w domu, na szczęście mogłam pracować zdalnie, bo z nudów chyba bym zwariowała :)  
2. Mikołaj przyniósł mi wymarzonego Mikołaja. Pycha!  
3. Poczułam magie świat i pomalowałam pazury brokatowym lakierem.
4. Po to by  zakupić tych błyskotek jeszcze więcej (Lakiery – SuperPharm)
5. Do złotych paznokci pasuje złoty zegarek, najlepiej taki za 13 złotych (Zegarek- Allegro)  
6. Dla nowej istotki, która w grudniu zawitała na ten świat wyczarowałam pieluszkowy torcik. Wiele radości przysporzył i obdarowanej mamie i rodzeństwu małej Elizy.

Grudzień był także miesiącem, w którym gościłam na niesamowitej imprezie świątecznej. Tematem przewodnim był „Wielki Gatsby” i lata 20 ubiegłego wieku. Jak można się domyślić strój miałam gotowy już miesiąc przed wielkim wydarzeniem. Pozostał jednak problem z opaską na głowę.

Myśl o zapłaceniu prawie 50 złotych za rzecz, której nigdy więcej nie użyję… hmmm…  Delikatnie mówiąc: nie uśmiechał mi się ten pomysł. Doszło do tego moje tymczasowe więzienie (noga), przez co kupno gadżetu wiodącego musiałam powierzyć siostrze. Ona natomiast wpadła na genialny pomysł. Kupiła mi opaskę w … częściach.  Na wyprzedaży w Boju Bridget znalazła złoty kwiat, dokupiła do niego taśmę w pasmanterii i gotowe! Przymiarki i wykonanie opaski zostawiła już mnie. Świetna zabawa!

1. Zepsuta spinka (5zł)   
2. Odcinamy gumkę, przyszywamy odpadające cekiny  
3. Taśmę zakupioną w pasmanterii (9zł) zszywamy na kształt opaski. Doszywamy kwiat i   
4. Opaska w stylu lat 20tych gotowa!
1. Mój strój: Czarna sukienka, dwa sznury pereł i futrzany kołnierz udający norki  
2. I oczywiście papieros ze sklejonych słomek + opaska jakiej nie miał nikt inny!  
3. Zniszczona karta kredytowa, czyli mały-wielki sukces grudnia.  
4. Koty, koty..
5.…Kocisławy :)
6. Prezent dla samej siebie. Nowy telefon kupiony za świąteczne oszczędności.
Końcówka grudnia to czas prezentów. Moja upłynęła przy dźwiękach płyty pana Podsiadło- prezent jak najbardziej trafiony! :)
Źródło:http://froblog.pl/dawid-podsiadlo-comfort-and-happiness/
1. Świąteczny prezent dla mojej siostry – kolczyki z topazem mistycznym, czyli kolejne marzenie które udało mi się spełnić!
2. Prezenty- nienawidzę ich pakować! W tym roku miałam chociaż papier, nie musiałam improwizować ze starymi gazetami :)
3. Czas na moje prezenty! Mydełko z Organique
4.Zestaw małego artysty- nie mam już więcej wymówek, czas zacząć malować
5. Dwie upragnione książki: Luksus. Dlaczego stracił blask – Dana Thomas i Strategia stylu – Niny Garcia
6. Niesamowity prezent od rodziców- NAWIGACJA! Huraaa! Teraz cały świat stoi otworem przede mną i moimi czterema kółkami :)
I na koniec inspirujące cytaty miesiąca:
Hasło na 2014:
Równowaga, umiarkowanie, racjonalność”  Nina GarciaStrategia stylu
To Tyle! Oby styczeń był lepszy i miał dla nas jeszcze więcej wspaniałych zachodów słońca niż grudzień!Buziaki N.

 

Bloglovin Instagram Facebook