Skip to content

Październik – pierwszy raz w życiu…

Moja seria comiesięcznych posumowań zatoczyła koło, dokładnie rok temu na moim blogu pojawiło się pierwsze podsumowanie. Dlatego postanowiłam je nieco ubarwić. Od teraz będę co miesiąc wyliczała rzeczy, które zrobiłam pierwszy raz w życiu. Kiedy miałam 25 lat obiecałam sobie, że zrobię dwadzieścia pięć „pierwszych razy”. Nie udało mi się to, ale dzięki temu postanowieniu zmotywowałam się na tyle, żeby nieustannie próbować czegoś nowego. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo.

WP_20141027_08_15_34_Pro

Moje życie to nie film przygodowy, wiec czasami będą to strasznie przyziemne rzeczy, czasami może się zdarzyć  miesiąc bez „pierwszego razu”. Ale najważniejsze to próbować!

Fajnie prawda? Sama jestem strasznie podekscytowana.Ktoś chętny do przyłączenia się w wyliczaniu swoich „pierwszych razy” ?

Mój październikowy „pierwszy raz” wiąże się z moim postanowieniem, by nie odkładać nic na potem.

Pierwszy raz w życiu…

                Sama podróżowałam, zwiedzałam, mieszkałam sama w hotel. Sama widziałam wschód słońca nad Bratysławą.

podsumowan6 WP_20141020_14_14_37_Pro

Nie wiem jak to opisać, ale chyba ta podróż udowodniła mi, że tak naprawdę, od dawna podróżowałam sama. Nie odczułam tego, że zwiedzam w pojedynkę. Myślałam, że będzie gorzej.  :) A wy co myślicie o samotnych wyprawach? Był ktoś?

 

Czas na moje październikowe podsumowanie, zaczynamy od smutnej wiadomości – kotek, którego wszyscy moi domownicy bardzo kochali nie jest już z nami. Straszna szkoda, ale dobrze że nie cierpiał. Została z nami jeszcze jego siostra, wiec jest jakaś pociecha, ale nie umniejsza to naszego żalu. To był taki przytulaśny kot, całkowicie pozbawiony „złej” kociej natury.

podsumowan podsumowan1

W październiku zaczęłam też swój kurs angielskiego. Powiem wam, że potrzebowałam tego, żeby ktoś pomógł mi poukładać wszystkie informacje, skróty, formy gramatyczne, którymi się posługuje. Ciesze się, że mam kogo zapytać o to dlaczego piszemy coś tak a nie inaczej.

A co robię, kiedy mam wolną chwilkę przed zajęciami? Siadam w kafejce na Rynku, z filiżanką kawy i obserwuje śpieszących się gdzieś mieszkańców miasta.

WP_20141016_10_52_20_Pro podsumowan3

  1. Jaka jest szansa na to, że ciemną nocą uda nam się znaleźć coś cennego? Nikła. Mam chyba na prawdę dobry wzrok, bo w tym miesiącu udało mi się znaleźć na drodze 10 zł Od razu powędrowały do słoiczka w którym odkładam pieniądze.
  2. Moje próby narysowania pesymistycznego kota nie były najlepsze :)
  3. Za to mój kolega jest świetny w origami. Chyle czoła!

 

podsumowan4

  1. Dylemat prezentowy, który wazon wybrać?
  2. Znalazłam tez coś dla siebie. Na szczęście oparłam się pokusie

 

podsumowan5

  1. Moja mama próbowała kupić sobie skórzana  torebkę z Wittchen, ta która była wyprodukowana dla Lidla. Okazało się, że 11 rano to o wiele, wiele za późno, żeby ją dostać. Moja koleżanka powiedziała mi potem, że ona była na nogach już o 6 i stała w kilkunastoosobowej kolejce, a i tak nie udało się jej kupić tej torebki…
  2. Aloesowy upominek od mojej przyjaciółki. Balsam i mydło prosto z hiszpańskiej farmy aloesów. Ciekawa jestem jak działa podobno to w 100% naturalny produkt.
  3. Opinie  o  Effaclar Duo firmy La Roche Posay są bardzo dobre. Skusiłam się i ja! Mam nadzieję, że też zauważę różnicę.

 

Przygotowania do Wszystkich Świętych to dla nas obowiązkowa wyprawa na Krakowską Giełdę kwiatów.Kiedy za oknem szaro i mgliście, miło jest popatrzeć na tak niesamowitą burzę kolorów. Chryzantemy, wrzosy, gipsówki. Nie wspomnę już o fantazyjnych orchideach. Zaczęłam nawet żałować, że nie jeżdżę tam częściej. Ale kto chciałby wstawać o 6 rano? :)

Nowy folder

 

Chciałam wam tylko przekazać, że ot teraz jestem też na Instagram . Na razie błądzę jak dziecko we mgle, ale z Waszą pomocą będzie lepiej! Zapraszam więc do śledzenia

minimaln_nat

Instagram

A jak wasz październik?

Pozdrawiam Natalia

Bloglovin Instagram Facebook