Skip to content

Ostatnio

Ostatnio dużo się u mnie pozmieniało. Myślę sobie, że życie to wspaniała przygoda! Gdybym tylko wiedziała, ile energii może przynieś zmiana, już wcześniej wyszłabym ze swojej strefy komfortu.

No dobra, nie wyszłabym, ale może mniej byłoby we mnie strachu?

jesien

Wróciłam do pracy, ale takiej która pochłania na 100% . Zabraknie mi rąk do wyliczenia, jak dużo nauczyłam się w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy. Tyle nowych projektów, fajnych rzeczy którymi się zajmuje. Kiedy rano wstaje myślę sobie: „Ja to mam szczęście!”. Choć w dalszym ciągu uczę się ludzi, komu można ufać, komu nie- jestem w tej kwestii strasznie naiwna. Zawsze najpierw ufam tym, którzy niewarci są zaufania.  ; )

Po ślubie siostry zaczynam znajdywać czas, który gdzieś mi się zgubił. Zgubił tak skutecznie, że nie było mnie w sieci prawie miesiąc. Nie narzekam na ten przymusowy detoks, dzięki temu przewartościowałam blogi, które czytam i zostawiłam tylko te treści, które naprawdę lubię i coś zostawiają w mojej głowie.

Zaczęłam rozumieć ludzi, którzy planują posiłki. Każdy w sieci przynajmniej raz natknął się na hasło „Planuj zakupy! Planuj posiłki!”. Szczerze? Zamykałam takie artykuły szybkim kliknięciem. Przez trzy lata żywiłam się w firmowej stołówce i nie doceniałam dobrodziejstwa, jakim były darmowe obiady. Do czasu, kiedy musiałam sama zacząć wymyślać obiady. Przez dwa tygodnie jadłam ryż z kurczakiem i warzywami. Teraz nie mogę na niego patrzeć! Potem była faza na makarony i kasze. W końcu pomyślałam: Hej! A może tak zacząć jeść na jednej ze stołówek dostępnych w moim Business Parku? Skutek? Portfel lżejszy o 100 zł. A to tylko pięć obiadów! Darowałam sobie takie przybytki i wróciłam do gotowania. Z dnia na dzień, czy raczej z obiadu na obiad, jest lepiej. Ale dalej ciężko gotuje się dla jednej osoby, tak by codziennie było coś innego, szybkiego i smacznego (zapomniałam jeszcze: taniego!). Może macie jakieś strony z szybkimi obiadami? Już sama nie wiem co wpisywać Google ; )

I nagle zdałam sobie sprawę, że przyszła jesień! :)

minimalnat (2)Jesień!

A co u Was, moi Piękni i Wspaniali Czytelnicy?

Natalia :)
Bloglovin Instagram Facebook




  • jedzenie na miescie potrafi pochlonac sporo gotowki, a samemu nie zawsze sie chce ale mimo wsyzstko warto

    • Dokładnie, jestem właśnie po pierwszym, pełnym tygodniu domowego gotowania i pełna optymizmu co do kolejnych. :)

  • Oj a dziś przyszła zima 😀

  • Tak, gotowanie dla jednej osoby tak, żeby codziennie jeść coś innego nie jest proste, bo zabiera tyle samo czasu co gotowanie dla kilku osób i sprzątania tyle samo a motywacja mniejsza 😉 Dobrym sposobem jest mrożenie pewnych potraw i półproduków, które potem mogą stać się bazą do kolejnego obiadu. U mnie doskonale sprawdza się również pasteryzowanie.

    • Tak, zaczynam być w tym coraz lepsza. Zwłaszcza w przygotowywania półproduktów do kolejnych obiadów :)

  • Asia

    Polecam zupy! Są mega zdrowe bo wszystkie witaminy z warzyw zostaja w garze a i czesto sycące. No i od razu lepiej ugotować więcej. Rosół można jeść z kaszą jaglaną i będzie wtedy dodatkowo odśluzowujący organizm. Zupy są the best na jesień i zimę 😉 Poza tym często same się gotują 😛

    • Zdecydowanie się z tobą zgadzam. Sama powinnam zacząć coś gotować. Mam pytanie: mrozisz zupy?

  • Podzielę się z Tobą moim sposobem na ułatwienie sobie życia w tej kulinarnej materii. Otóż odkąd mieszkam z chłopakiem zaczęłam gotować. Gdy mieszkałam sama to często (bardzo często!) robiłam coś z puszki/słoika, albo kupowałam mrożonki po funcie – coś jak ready to eat – tylko włożyć do mikrofalówki na 3 minuty i obiad mięso+ryż+coś było gotowe. Tanio i szybko, ale dość monotonnie i na pewno niezdrowo.
    Teraz nie ma o tym mowy. W piątek zazwyczaj robię z moim chłopakiem jadłospis na cały tydzień – planujemy 7 obiadów i od razu robimy listę zakupów i ruszamy do sklepu. Kupujemy wszystko co się nie zepsuje do planowanego obiadu i tym sposobem mamy spokojną głowę. Karteczkę z menu wieszamy w widocznym miejscu; nie muszę sobie np. w środę przypominać – co ja dzisiaj miałam zrobić na obiad – ani też – co dzisiaj ugotuję. Po rostu sprawdza na kartce i to robię. Mega ułatwiające życie, polecam ten sposób.
    Pozdrawiam :)

    • ! Tyle cennych rad! Powiem Ci, ze kilka nawet zastosowałam – a pisze to z perspektywy prawie tygodnia :) Bardzo, bardzo dziękuje!

      • Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :))