Skip to content

Jak stworzyć biurową Capsule Wardrobe?

Dziś podpowiem wam jak stworzyć biurową Capsule Wardrobe, które elementy naszej garderoby mogą nam w tym pomóc, a czego unikać. Jak wiecie, ponad rok temu stanęłam przed kolejnym wyzwaniem w swoim życiu zawodowym: nową pracą. Zmiana ta okazała się również wyzwaniem dla mojej szafy, która utrzymana dotąd w stylu smart casual odbiegała od norm panujących w nowym biurze.

Jak stworzyć biurową Capsule Wardrobe?

Business casual to bardziej swobodny styl ubioru do biura, niż typowy biznesowy dress code. Możemy pozwolić sobie na więcej, ale wciąż musimy wyglądać schludnie i profesjonalnie. Wiele pięknych kobiet zapomina o tym, że biuro to nie plaża, to nawet nie sala balowa, należy wyglądać odpowiednio. Zauważyłam, że my Polacy mamy wielki problem z dopasowywaniem stroju do sytuacji, i nie mówię tu tylko pracy, ale także o nieformalnych spotkaniach z klientami czy np. weselach. Goście weselni w czerni, kobiety ubrane całe na w biało czy sukienki plażowe do biura- to tylko wierzchołek góry lodowej.

Za krótkie spódnice, zbyt wydekoltowane bluzki czy nawet brokatowe sukienki to moja codzienność. Podążają za nimi sandałki, flanelowe koszule i jeansy. Każdego dnia obserwuje dziesiątki gaf, niektóre są celowe, inne wynikają z braku wiedzy. Niestety, ciężko jest ją posiąść jeśli nawet w sieci i prasie pojawiają się błędy definicyjne. Najlepszym przykładem jest jeans, jedni mówią, że w biurze nie wypada go nosić, inni, że i owszem, czemu nie? Otóż zgodnie z definicją, Business casual nie idzie w parze z jeansowymi elementami garderoby. Nie, i koniec.

Tworząc swoją biurową Capsule Wardrobe pamiętałam o dwóch zasadach:

  • nie dla odkrytych ramion
  • nie dla jeansu

Jak stworzyć biurową Capsule Wardrobe?

Kiedy zaczynałam pracę posiadałam jedynie jedną parę spodni, jedną czarną spódnice i kilka koszul. Nie byłam w tragicznej sytuacji, ponieważ większość odpowiednich elementów miałam już w swojej szafie. Kolejne pojawiły się w pojedynczych egzemplarzach, po gruntownym zastanowieniu czego tak naprawdę potrzebuje.

Siedem elementów w zupełności wystarczy:

  • Spodnie z materiału – wykreślamy z naszej biurowej szafy jeans, więc dobrze skrojone spodnie skutecznie je zastąpią. Swoich idealnych spodni szukałam bardzo długo, nie mogąc poprzeć się wrażaniu, że wciąż bliżej im do legginsów, niż spodni. Dwa ulubione modele znalazłam w Mango i Reserved, i tam też polecam udać się jeśli szukacie tego elementu garderoby.
  • Koszula – sama uwielbiam koszule. Nie ma prostszego sposobu by ubrać się do pracy w 10 minut niż koszula i spódnica.
  • Marynarka – to podstawa. Jeśli nie przepadacie za marynarkami z powodzeniem może zastąpić je zwykły czarny sweterek.
  • Sukienka – zdecydowałam się na taką w intensywnym odcieniu czerwieni, co w bardziej restrykcyjnym środowisku może się nie sprawdzić.  Możecie wybrać coś we wzorki, w innym kolorze, zupełnie innym kroju. Albo całkowicie zrezygnować z sukienki.
  • Bluzki – wybrałam dwie o dość ciekawym kroju. To, co je łączy to krótki rękawek, który pozwoli nam chodzić w nich też bez warstwy wierzchniej. Jeśli w Waszym miejscu pracy gole ramiona są ok, macie problem z głowy :)
  • Spódnica – granatowa, czarna, we wzorki, rozkloszowana czy ołówkowa – wybór należy do was. Należy jedynie pamiętać o odpowiedniej długości.

 

office Capsule Wardrobe (1)

Po zmiksowaniu otrzymamy 14 ciekawych kompozycji. Daje nam to prawie trzy tygodnie różnorodnych zestawień, a jeśli dodamy do tego akcesoria – szale, paski czy naszyjniki, które już mamy w swojej szafie, być może w ogóle nie będziemy potrzebować niczego nowego.

U mnie w biurze zawsze jest strasznie gorąco, stąd nawet teraz w mojej szafie można znaleźć bluzki z krótkim rękawkiem. Kto w swoim miejscu pracy nie zaznał wojny temperaturowej, ten jest wielkim szczęściarzem :)

office Capsule Wardrobe (2)

 

Coś ekstra

Załóżmy ze masz spora szafę, taką dobrze wypełnioną, gdzie fajnych elementów jest sporo. Albo może znudziły cię już te same, powtarzające się kompozycje i chcesz coś dodać, odświeżając nieco swoją szafę.

Dodajmy więc nieco koloru, deseni, dwa elementy bazowe. To czego ci najbardziej brakuje, zauważysz po korzystaniu ze swojej małej, sześcioelementowej biurowej Capsule Wardrobe. Sama po pierwszych kilku tygodniach zauważyłam, że przydałaby się jeszcze jedna koszula, kolorowa bluzka i okrycie wierzchnie. Dodałam też spodnie i spódnice.

office Capsule Wardrobe (4)

Pamiętając więc, by nie pokazywać odkrytych ramion (niebieska bluzka) otrzymamy 59 różnorodnych kompozycji. To prawie 12 tygodni różnych zestawień, a wciąż możemy dodać do nich różne akcesoria, które już mamy.

Każde biuro jest inne, jedne są bardziej restrykcje jeśli chodzi o ubiór, drugie mniej. Moja koleżanka pracująca we Wrocławiu, została odesłana do domu bo przyszła do pracy w niebieskiej koszuli, która zbyt bardzo przypominała jeans. Serio. U nas natomiast nie ma strażnika poprawnego ubioru, ale są pewne normy, wypracowane przez większość, poza które się nie wykracza. Ważne żeby wyczuć ten klimat, a pomimo panujących norm, nie zatracić siebie i podkreślać swoją indywidualność.

 

office Capsule Wardrobe (3)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

 

W tym miesiącu pokażę wam jakie elementy sama wybrałam do swojej biurowej Capsule Wardrobe i  jak je zestawiam :) Będzie więc nieco praktyki.

A jak jest w Waszych firmach? Możecie sobie pozwolić na bardziej swobodny ubiór czy przestrzegacie rygorystycznego dress codu? Co u was jest dopuszczalne, a co nie? A może w ogóle nie ma takich rzeczy?

Natalia
Bloglovin Instagram Facebook




Zapisz

  • Klaudia

    Szczęśliwie, mimo że teoretycznie pracuję w biurze, to raczej nie ma rygoru. Mówię szczęśliwie, bo gdyby nie fakt, że budynek jest stary i zamarza się w nim zawsze, niezależnie od pogody, pewnie dla samej siebie przestrzegałabym dresscodu, ale u nas trzeba mieć 2-3 górne warstwy (najlepiej ciepłe swetry), a na dół pod spodnie rajstopy. W poprzedniej pracy, też biurowej, ugotowałabym się. Nie było mowy o rajstopach, kozakach na nogach czy swetrze. Nie jest to więc kwestia osobistych preferencji, ale budynku 😉 Na samą myśl o sukience czuję się chora, nad czym ubolewam. Inna sprawa, że ciężko mi pod to ułożyć garderobę, bo musi być ciepło, ale chciałabym także ładnie, co średnio mi wychodzi.

    • O moj Boże! Nie wiedziałam, ze w pracy może być aż TAK zimno! Wcale Ci sie nie dziwie, że chodzisz grubo ubrana! Ja bym chyba non stop chodziła w najgrubszym swetrze! U nas z kolei jest temperatura tropikalna i podczas tych mrozów caly czas muszę ubierać się warstwowo, przy czym pierwsze 2 warstwy ściągam w biurze. Wszyscy narzekają, że od wysokiej temperatury boli ich głowa, jest duszno, a walka o termostat trwa dalej! 😉