Skip to content

Finanse: Miesiąc bez zakupów

Zmotywowana wyzwaniem jakie postawiła sobie Karola z bloga Exkonsumpcja, która planuje ograniczać swoje zakupy przez najbliższe pół roku, też postanowiłam zorganizować coś podobnego dla siebie.

 

himmeli

Ograniczanie zaczęłam już w maju, ale to czerwiec ma być miesiącem ekstremalnego zejścia w dół. Myślę, że taki post dobrze mi zrobi. W sumie to zastanawiające  jak bardzo zmieniła się perspektywa patrzenia na pieniądze. Teraz 100 złotych, to nie „tylko 100 zł”, ale „aż 100 zł”.

Zasady:

  • Planuję ograniczać się w każdej kategorii, także spożywczej. Często szalałam kupując sobie jakieś drogie owoce, słodycze. Chcę moje miesięczne wydatki spożywcze zbić do 300 zł. Dotychczas było to 600zł. Myślę, że bardzo pomoże mi niekupowanie jedzenia na mieście. Dzięki tylko temu spokojnie odpadnie 100 zł.
  • Kupno cuchów, dodatków, butów absolutnie nie wchodzi w grę. W sierpniu mam dwa wesela i planuje wykorzystać jakieś „stare” weselne sukienki.
  • Najbardziej chciałabym zbić wydatki na paliwo. Dlatego przesiadam się na rower. Wiadomo, że nie wszędzie mogę nim dojechać (mieszkam w dziczy, najbliższe miasteczko jest oddalone o 10 km, na przystanek autobusowy idę 30 minut), ale chciałabym spróbować. Cel jest taki, żeby do Krakowa jeździć busami, a po bułki rowerem. Jedynie na basen planuje jeździć samochodem.
  • Są wydatki, których nie uda mi się uniknąć. Muszę zapłacić za płyty i książki, które zamówiłam w zeszłym miesiącu. Dodatkowo, chciałbym w lipcu gdzieś wyjechać więc szukam tanich biletów.

 

Pod koniec miesiąca opublikuje tu swoje wydatki. Jak może nie wszyscy wiedzą od kilkunastu miesięcy prowadzę skrupulatnie budżet w Ecxelu i planuję po prostu, wrzućić tu zakładkę „Czerwiec”. Powiem co się udało, co nie. Sama jestem ciekawa „How low can I go:)
Wspaniałego dnia!
BloglovinInstagramFacebook




  • Trzymam kciuki. Też mam takie oszczędne tygodnie i czuję się z tym o wiele lepiej, niż wtedy, kiedy sobie znowu zaczynam bezrefleksyjnie pozwalać. Nawet nie chodzi o pieniądze, ale o poczucie kontroli, panowania nad sobą, swoimi zachciankami. Samodyscyplina ma jednak pewien urok. Pozdrawiam

    • Dokładnie. Od dawna sobie folgowała, teraz chciałabym trochę po pościć. :)

  • Świetny projekt! Takie miesiące oszczędzania pozwalają nam bliżej przyjrzeć się wydatkom, ograniczyć te niepotrzebne i zaoszczędzić pieniądze na coś naprawdę ekstra, na co „na co dzień” nie moglibyśmy sobie pozwolić, bo przez to, że nie trzeba się ograniczać, gdzieś nam te pieniądze uciekają jak przez palce. Nawet jeśli teraz urządzasz sobie miesiąc bez zakupów z konieczności, warto też później poszukać sposobów na kontrolowanie wydatków. :) I wielki plus za rower – to też forma dbania o zdrowie!

    • Mam nadzieję, że dzięki rowerowi zrzucę parę kilo. Teraz nie muszę oszczędzać czasu- mam go aż w nadmiarze wiec mogę sobie pozwolić na dłuuugie wyprawy rowerowe. Może uda mi się odłożyć więcej niż planowałam :)

  • Gorąco trzymam kciuki :) Z tym rowerem dobry pomysł, szczególnie teraz, kiedy pogoda nawet dopisuje. No i jestem bardzo ciekawa Twoich wniosków :)

    • Dzięki Karola! Ja jestem ciekawa ile uda mi się zaoszczędzić. Mam nadzieję, że sporo. No i jaka kwota na wydatki to moje minimum. Zobaczymy! :)

  • Pingback: Projekt 333 Lato. Tydzień 5 i 6 | Minimalnat()

  • Pingback: Finanse: 50 dni bez zakupów | Minimalnat()