Skip to content

Capsule Wardrobe: Czerwiec

Witam, Witam! Zaczynamy nową porę roku, a więc Capsule Wardrobe wraca na bloga.  Co prawda nie robię już comiesięcznych podsumowań głownie dlatego, że jestem na etapie totalnego zadowolenia ze swojej szafy. Jednakże wiem, że moi czytelnicy je uwielbiają, dlatego obiecałam wam jedną Capsule Wardrobe na kwartał.

capsule (2)

Tym razem deczko więcej koloru, niż w marcu. Mam nadzieje, że systematycznie, w miarę zużycia moich czarnych ubrań, zastąpię je innymi kolorami.  Plus, aż pięć sukienek… Tak, mam zamiar być bardzo leniwa w tym miesiącu, bo dla mnie sukienki to cześć garderoby wymagająca najmniejszej kreatywności.

capsule czerwiec - Kopia (2)

  • Bluzka: Mango. Lekko połyskująca satyna od razu podbiła moje serce, tak jak jej cena. Bluzkę kupiłam za 19 złotych w outlecie Mango, z którego pochodzi większość moich ubrań tej marki.
  • Bluzka: Vero Moda. Pierwszy element mojego wyzwania „12 pieces 2016”. Jestem z niej bardzo zadowolona, bo idealnie uzupełnia moją biurową garderobę.
  • Bluzka: H&M. Zstąpiłam nią pasiaka z Reserved. Nie sądziłam, że mogę tak polubić się z tym deseniem, zawsze mówiłam, że paski nie są dla mnie. Okazuje się, że jako „duża” osoba słusznie zrobiłam wybierając paski cienkie. Wyglądam i czuje się co najmniej rozmiar mniejsza 😉  Zresztą sami mogliście obserwować to jak katuje tą bluzkę: tu i tu.
  • Sweter: Mohito. Kupiony jeszcze w marcu, pokazywałam wam go jako zamiennik granatowego sweterka z Tally Weijl.  Jestem naprawdę zaskoczona jego jakością, piorę go średnio co tydzień, w pralce (no mercy) i do tej pory się nie zmechacił. Sama dość nisko oceniam jakość produktów Mohito, ale jeśli ten produkt pojawi się na  wyprzedaży, kupie jeszcze jeden model.

capsule czerwiec - Kopia (3)

  • Beżowe spodnie: House. Wymyśliłam sobie, że zamiast kupować kolejne czarne spodnie, które miały zastąpić inny, też czarny model, kupie coś jasnego. Wybór padł na nieco chłodny odcień beżu, który sprawdza się u mnie niesamowicie. Teraz, każda z trzech par moich „biurowych” spodni jest innego koloru.
  • Czarne spodnie: Mango. Spodnie z zaszytą kantem, którego nie trzeba robić żelazkiem. Genialny wynalazek! Nie wiem jak wy, ale moja kantka na spodniach zawsze składa się z pięciu nieudanych linii. Dlatego takie rozwiązanie zawsze przyciąga moją uwagę.
  • Marynarka: H&M. To idealnie dopasowany model, wygodny, o optymalnej dla mnie długości. Zastąpił mi dwie inne marynarki, które nosiłam na zmianę do pracy.
  • Sukienka: Mohito. Jeden z elementów wyzwania „12 pieces 2016”. Nie jestem miłośniczką bieli, bo białe ubrania są bardzo kłopotliwe. Wymagają odpowiedniej bielizny, prześwitują, szybko się brudzą. Ta sukienka na szczęście nie jest idealnie biała, nie prześwituje i co najważniejsze, nie mnie się :)

 

capsule czerwiec - Kopia (4)

  • Sukienka: Mohito. Bardzo gruba i ciepła sukienka. Nie jestem pewna, czy uda mi się założyć ją choć raz, ale wiosna bywa kapryśna. Pewnie zdarzą się jakieś chłodniejsze dni.
  • Sukienka: H&M. To moja ulubiona sukienka, aż dziw bierze, że tak rzadko gości w moich szafach Kapsułkowych. Prezent od siostry z czasów, kiedy jeszcze mieszkała w Szwecji.
  • Sukienka: Mohito. Tak na prawdę to długa koszula. Noszę ją jednak do czarnej, krótkiej spódnicy, która pełni rolę halki. To jeden z tych elementów, które zakładam kiedy nic mi się nie chce, nawet wciągać brzucha. Nie wiem czemu ludzie tak komplementują tą sukienkę.
  • Sukienka: H&M. Kupiłam ją jeszcze w lecie. Doskonale sprawdza się w nieprzyjaznym, zmiennym klimacie biurowym.

Jak zwykle, zapraszam was do śledzenia mojej szafy poprzez Instagram. Tam na bieżąco publikowane są stroje dnia.

Jeśli nie wiecie jak zacząć pamiętajcie, że zawsze możecie pobrać mój planner, który pomoże wam zacząć pracę nad swoją szafą kapsułkową. O tym jak stworzyć swoją pierwsza Capsule Wardrobe pisałam TU.

Wspaniałego dnia!
Natalia

Bloglovin Instagram Facebook