Skip to content

12 Pieces: Wrzesień i Październik

Witajcie, witajcie! Zrobiło się u mnie trochę tłoczniej, a to wszystko za sprawą Kasi z Simplicite  Dziękuje wszystkim, którzy odwiedzili mojego bloga. Dużo ciepłych słów napłynęło z Waszej strony  i bardzo mnie to cieszy. Mam nadzieję, że razem będziemy stawiali czoła naszym małym pokusom. Odmawianie samemu sobie to droga do samodoskonalenia- w to wierzę, pragnę też żebyście sami przekonali się, jak wspaniałe jest to uczucie :)

Ale dość już z tym sekciarskim tonem :)

Pozostając jeszcze przy obuwniczo -zakupowym temacie pokaże wam jakie, to „najwygodniejsze buty świata” miałam na myśli pisząc o nich w poprzednim poście. Muszę przyznać, że w moich poszukiwaniach idealnych balerinek zrobiłam swoisty zapas na kilka sezonów. Co lepiej sprawdzi się podczas deszczowych wrześniowych dni niż balerinki z gumy? Moja siostra jest prawdziwą fanką marki Melissa i mnie po troszku zaraziła tą miłością.  Podchodzę do tego uczucia jednak bardziej praktycznie i nie twierdzę, że to buty idealne. Ich wielkim minusem jest to, że nie poci się w nich stopa i czasami wręcz się w nich ślizgam. Łatwo można temu jednak zaradzić kupując odpowiednie wkładki w sklepie, to doradzam każdemu, kto zastanawia się nad ich zakupem. Ja zaczęłam ostrożnie,  od czarno-białych balerinek. Mam już w swojej szafie prawie dwa lata a dalej wyglądają świetnie.  Są bardzo wygodne i doskonale amortyzują stopę wiec zdecydowałam się na początku tego roku, że odłożę sobie pieniądze na kolejną parę. Chciałam, żeby był to jak najbardziej klasyczny model, jednocześnie zabudowany i matowy.

I jak widać znalazłam to na czym mi zależało:

Wrzesień: Melissa Ultragirl Special

12-09-10 (2)

Moim celem była jednak ta para poniżej. Kiedy zobaczyłam nową kolekcję wiedziałam, że jeżeli finanse w tym roku pozwolą kupie sobie te buty. Zwłaszcza, ze po ostatnich czystkach zostały mi tylko dwie pary biurowego obuwia. To o nich pisałam, kiedy wspominałam, ze najbardziej cieszą mnie rzeczy, na które oszczędzam długo pieniądze. I choć dla niektórych z was 300 złotych za buty to niewiele, ja zbierałam na nie 9 miesięcy.

Październik: Melissa Lady Dragon Cluster Heels

12-09-10 (1)

W tym roku czeka mnie jeszcze wielkie sprzątanie wśród torebek, ale to będzie dużo łatwiejsze zadanie bo mam ich zaledwie 10 :) Równowaga gdzieś musi być , jak widzicie jestem butoholikiem.  Do końca mojego zakupowego roku zostało zaledwie dwa miesiące i  choć było rożnie …. nie mogę wyjść z podziwu jak wielu rzeczy NIE kupiłam. Wyeliminowałam z mojego życia  zupełnie pojęcie „impulsywne zakupy”. To niesamowite jak wiele się zmieniło w przeciągu tego roku!

Pozdrawiam ciepło

Natalia

Bloglovin Instagram Facebook



  • Te buty są przepiękne. Może kiedyś też zdecyduję się oszczędzać kilka miesięcy i kupić Meliski, na razie mam inne priorytety i marzenia:) Pozdrawiam

    • Życzę Ci spełnienia planów i marzeń. Długo na nie oszczędzałam bo zawsze wypadło coś ważniejszego, (mój tato powiedziałby „samo życie!”) ale cieszę się, ze w końcu udało mi się je kupić :)

  • LadySith

    UG sa piękne, ale w kolorze jeszcze ładniej by wyglądały 😉 wtedy kamyki sa widoczne na tle buta.. ten model chyba jest tez dostepny w takiej pięknej fuksji..
    [niestety dla mnie UG nie były wygodne – większy rozmiar za duży i się rozłaziły na boki a mniejsze za ciasne – uroki szerokiej stopy :( ]

    • A wiesz, że polowałam na nie w kolorze różowym. Niestety ie udało mi sie ich dostać w tak niskiej cenie jak czarnych. I dobrze się stało bo chodzę w nich non stop do biura :) Mam z UG inny problem, niektóre modele są na mnie za krótkie. Dlatego do końca nie byłam pewna czy tych nie sprzedać.

      • LadySith

        ja do biura na zmianę mam campany. [te się przynajmniej nie rozłażą na moich kajaczkach]

        • O! Też sie nad nimi zastanawiałam. Tyle ze jako buty do tańczenia, polecasz je na weselne hulanki czy raczej nie?

  • LadySith

    hmm imo są b.wygodne, ale tanczyc w nich nie tanczylam :) tyle, ze w moim mniemaniu są szerokie, więc żeby nie spadałby potem..
    [na wesele podobałyby mi się UG sweet – z taką piękną kokardą z ćwiekami]

    • Jasne, że kojarzę ten model! Są piękne! Cyba będę musiała zainwestować w jakieś inne baleriny, bo żal było by zniszczyć buty za ponad 100 zł na weselu, a zniszczyłabym na pewno! :)

      • LadySith

        ja własnie kliknęłam fuksjowe mel pop i obaga w tym kolorze 😛

        • Fuksjowe mmmm, brakuje mi tego koloru :)