Skip to content

12 Pieces: Czerwiec, Lipiec, Sierpień

Te trzy miesiące były bardzo …obfite. Nie tylko udało kupić mi się kilka nowych elementów zastępujących stare, ale upolować nowe z których jestem bardzo zadowolona. Pojawiło się tez kilka nadprogramowych rzeczy, ale jako że ich zakup był dokładnie przemyślany – więc publicznie się rozgrzeszam :)

kupione rzeczy

Czerwiec:

W czerwcu odbywał się ślub mojej przyjaciółki. Jako, że sukienkę miałam z zeszłego roku, którą poprzednio dość niefortunnie zestawiłam z beżowymi butami,  postanowiłam kupić w końcu srebrne szpilki.

Czemu mówię w końcu? Bo od trzech lat odkładam ich zakup, przekonując siebie że nie są  wcale konieczne. Potem boleje nad moja decyzją bo okazuje się, że na wiele imprez i ślubów mogłabym z powodzeniem założyć srebrne buty.

Kupiłam wiec nie jedną, ale dwie pary. Jak to się stało?

Po gruntownym przeszukaniu sieci i wszystkich sklepów stacjonarnych okazało się ,że zakup srebrnych butów na początku lata nie był dobrym wyborem. Nic mi się nie podobało, oprócz jednej pary za 99 zł. Trochę drogo… Zamówiłam więc coś podobnego i dużo tańszego on-line  Ach to moje skąpstwo!

Niestety paczka się opóźniała, ślub był następnego dnia a ja wciąż nie miałam butów. Decyzja zapadła, pojechałam kupić buty w Kari za 99 zł. Okazało się jednak, że los nade mną czuwał i trafiłam na przeceny – zapłaciłam 48 zł :)

WP_20140803_14_13_59_ProSandały srebrne: Kari

 

Buty zamówione w sieci nie były równie wygodne jak te z Kari, ale o wiele efektowniejsze. Można powiedzieć, ze nie rozstawałam się z nimi tego lata. Towarzyszyły mi na bardzo wielu imprezach, co widać z resztą po zniszczonych obcasach.

WP_20140803_14_11_48_ProNew Look: Zmówione on-line

 

W czerwcu kupiłam jeszcze jasny sweter w Mohito. Równie udany zakup. Wiem już, że kiedy wybije jego ostatnia godzina będę z uporem maniaka szukać jego zastępcy.

WP_20140729_11_33_45_ProSweter: Mohito

 

Lipiec:

W Lipcu byłam baaardzo zajęta. Ale nie na tyle, żeby nie chodzić po sklepach. Ba! Muszę powiedzieć, że ze względu na przeceny byłam w nich stałym bywalcem. Szukając idealnych modeli z mojej listy „do zastąpienia” kupiłam też parę nadprogramowych rzeczy.

Różowa koszula: kiedy zobaczyłam ją na wieszaku nie wahałam się zbyt długo. Piękna i jaka efektowna.

WP_20140626_11_45_44_ProRóżowa koszula z Reserved.

 

Sierpień:

Sierpień, to dla mnie głownie urlop. Przygotowania do niego i nieustanne myślenie co mam ze sobą zabrać. Nie myślcie jednak, że moją wakacyjną listę zdominowały rzeczy wakacyjne. Kupiłam jedynie luźne, bawełniane spodnie. Kolejny spontaniczny zakup, który doskonale sprawdza się latem, ale nie jest jego nieodzownym elementem.

WP_20140730_12_03_37_ProSpodnie: C&A

 

W Hiszpanii przy okazji moich wakacji znalazłam idealną torebkę na lato. I choć wahałam się czy wydać na nią te parę euro, wakacyjna beztroska wzięła górę nad rozsądkiem.

WP_20140803_14_23_21_ProTorebka: Strefa, Hiszpania

 

To tyle! Jak widzicie poszalałam trochę w tym kwartale, ale w porównaniu do moich ubiegłorocznych wyprzedaży ten rok był dużo skromniejszy. Kupiłam rzeczy, które bardzo mi się podobały i często z nich korzystam. Już wiem, ze żadnej z nich nie oddam po zaledwie kilku tygodniach.

Ciekawa jestem jak wasze „wyprzedażowe polowania” początkujący minimaliści?

– Natalia

Bloglovin Instagram Facebook